londyn, podróże

Komunikacja w Londynie

Komunikacja w Londynie należy do najdroższych w całej Europie… niestety. Jadąc do Anglii nastawiałam się na to, że te sumy mogą być wysokie, ale nie sądziłam, że aż tak. Po pierwsze trzeba zacząć od tego, że sam Londyn jest podzielony na kilka stref. I w zależności od tego na ile stref potrzebujesz bilet, jest uzależniona jego cena.dsc_0033Komunikacja w Londynie należy do najdroższych w całej Europie… niestety. Jadąc do Anglii nastawiałam się na to, że te sumy mogą być wysokie, ale nie sądziłam, że aż tak. Po pierwsze trzeba zacząć od tego, że sam Londyn jest podzielony na kilka stref. I w zależności od tego na ile stref potrzebujesz bilet, jest uzależniona jego cena.

My praktycznie cały czas poruszałyśmy się w strefach 1-3, gdzie w strefie 1 są wszystkie najważniejsze i najbardziej znane miejsca/zabytki w Londynie, a także nasza praca.  Zaś w 3 strefie znajdowało się nasze mieszkanie.  Taki bilet, który obejmował dosłownie wszystkie środki komunikacji (autobusy, pociągi i metro) na tydzień wynosił 40 funtów, czyli około 200zł.Korzystanie z tego biletu nie miało żadnych ograniczeń. Cena również była uzależniona od tego jaki środek komunikacji wybierasz, wybierając autobus w 1 strefie, a na pozostałe strefy np. pociąg lub metro płaciło się 24Funty, ale …. Korki i opóźnienia pociągów mogą doprowadzić człowieka do szału w takim miejscu jak Londyn. Dlatego tez najlepszym rozwiązaniem zawsze jest metro. Uwierzcie, że po pewnym czasie będziecie chcieli sami dopłacać te 15 funtów, by mieć  Oysterke na metro w 1 strefie.

dsc_0204dsc_0076Co to jest Oysterka? Jest to karta, dzięki której jest umożliwiony transport po Londynie. Jeśli przyjeżdżacie na dłużej niż 2 dni, to od razu odradzam kupowanie biletów dziennych. Z tego co pamiętam, dzienny bilet, który jest ważny od godziny w której kupicie bilet aż do 3 w nocy, w ogóle się nie opłaca. Jego koszt to prawie 13 funtów, a to jest tylko jeden dzień. Taką Oysterke można wyrobić na kilku głównych stacjach/ dworcach w Londynie. Moją wyrabiałam na Victorii. Na dworcu stoi kilka automatów, które również mają opcję zmiany języka na język polski, także spokojnie sobie z tym poradzicie. Koszt wyrobienia karty, to 5 funtów, jednak gdy już wyjeżdżacie, możecie spokojnie zwrócić kartę i odzyskacie pieniądze. Ja swoją zostawiłam, bo wiem, że jeszcze wrócę do Londynu.

Warto również skorzystać z rowerów miejskich, które są wręcz na każdym kroku, obsługa automatu jest banalnie prosta. Cena to 2funtu, ale jest jeden haczyk. 2 funty płacisz jeśli korzystasz z roweru  przez 24h, jeśli mniej, to za każdą godzinę płacisz 2 funty. Także, my zapłaciłyśmy po 8 funtów… J Nie mniej jednak jest to fenomenalna opcja, bo może i się wydaje , że Londyn jest dużym miastem, to spacerując trochę po tym mieście zdasz sobie sprawę, że czasem zejście do metra i ponowne wyjście z niego zajmie Ci więcej czasu niż  przejście z jednego miejsca do drugiego. Oczywiście mam tu na myśli daną jedną strefę, bo odległości od 1 strefy, a np.5 to już jest sporo kilometrów.

dsc_0248

Mapa metra… pierwsze trzy dni były dla mnie tragedią. Nie potrafiłam pojąć tego, jak, gdzie, po co i dlaczego…? Dopiero, gdy do tego przysiadłam, to zorientowałam się, że każda linia ma swoje nazwy .. takie proste, a na początku, gdy zobaczyłam miliony kresek przecinających się w różnych miejscach, nie wiedziałam jak mam na to patrzeć i jak do tego się zabrać. Po miesiącu już w ogóle nie potrzebowałam mapy, ewentualnie w momencie, gdy chciałam dojechać w jakieś nowe miejsce. Potrafiłam sama już szukać prostszych/szybszych tras. Uwierzcie mi, satysfakcja z ogarnięcia komunikacji w Londynie- bezcenna!

Na każdym przystanku czy stacji są rozkłady jazdy, ale co do autobusów to są orientacyjnie podane w widełkach do ilu minut możesz się spodziewać kolejnego autobus. Z jaką częstotliwością jeżdżą, np. Co 6 minut. Zaś  metro jeździło mniej więcej, co 2 minut i również taką informację  wyświetlały tablice.  Najgorzej było z pociągami. Co chwile zmiany, uważnie trzeba było patrzeć, czy czasem nie zmienił się rozkład i akurat ten pociąg co podjechał, to nie był następny w inne miejsce, bo ten na który czekamy ma opóźnienie i podjedzie na inny peron.

Myślę, że mniej więcej przybliżyłam Wam komunikację w Londynie, jak macie jeszcze jakieś pytania, propozycje tematów, to piszcie śmiało! J

Advertisements

4 thoughts on “Komunikacja w Londynie”

  1. Będąc w Londynie też stwierdziłam, że komunikacja jest strasznie droga, a pod Londynem wzięliśmy po prostu taksówkę i okazała się niezbyt droga. A jak się jeździ na rowerze przy odwrotnym ruchu?

    Like

  2. Ja to pewnie bym się zgubiła.. potrzebowałabym sporo czasu aby się przyzwyczaić, ja to bym wolała wybrać inny transport niż metro 😛 może rower właśnie albo rolki 😛 lub na nóżkach ale oczywiście w sezonie letnim 😛 wszystko zależy jak daleko bym miała do pracy 😛

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s